La Granja i 6 latek

Zdarzyła mi się niedawno taka sytuacja:

Bratanek (sześciolatek) słodkimi oczkami patrzy na pudło z La Granją – grą z wyższej półki – dosłownie najwyższej, do której nie ma opcji, by dosięgnął  i mówi: A może zagramy w tę nową grę?

Mówię, że to jest zbyt trudne dla niego, a mamy dużo innych, w które możemy zagrać.

Ale proszę, proszę…

Tłumaczę, że zagramy, kiedy podrośnie trochę.

A ile?

No, jak będziesz miał 12 lat, a może nawet ciut mniej…

No dobra…. A kiedy będę miał 12 lat?

Za 6 lat. Chwila namysłu….

Ale to bardzo dużo jeszcze…

Tak, bo to dość trudna gra, a na dodatek tam są karty i trzeba umieć czytać, a ty umiesz dopiero trochę.

aha, hmm… – w tej sekundzie pojawia się błysk w oku, znaczy mały wpadł z pewnością na genialny pomysł – no to tylko mi pokaż, co jest w środku 🙂

Tu mnie ma. Przecież nie odmówię mu, jeszcze się zrazi do planszówek i co będzie. Zasadniczo to tylko poogląda, zobaczy karty, których nie potrafi przeczytać, zobaczy punkty i srebro, które trzeba liczyć, przerazi ilość różnych znaczników…itd… Niech chociaż biernie obcuje z grami. OK, zgoda, ale tylko Ci pokażę.

Yesss….

Tak sobie rozkładamy, oglądamy, opowiadamy… i mały znów mnie podchodzi

To Ty graj, a ja sobie będę patrzył, albo będziesz mi mówić, gdzie mam położyć.

Ehh….W sumie skoro praktycznie już gra rozłożona, rozegramy solówkę, bez używania pomocników, ja mu będę mówić, co gdzie położyć, gdzie przenieść…

Gramy, bardziej ja gram opowiadając małemu, a mały robi za osiołka – znaczy dostawy robi (ikonki widzi, co gdzie hodujemy bądź magazynujemy) i za kasjera – znakomicie segreguje punkty.

Po pewnym czasie mały Pe, widzę, że już trochę zmęczony mnogością informacji i z mijającą fascynacją „nowym”, mówi:

Wiesz co, bo mi się już nie chce grać, może skończysz sama?

Widzisz, mówiłam Ci, że to trudna gra, nie dla dzieci. To co? Skoro nie chcesz grać, to już chyba nie będziesz chciał grać więcej w La Granję?

Chcę!!! Będę chciał!!!!…… jak już będę miał 12 lat!!! Przecież teraz jestem za mały!!!

Dokończyłam sama…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s